Plotki o rzekomy romansie Macieja Musiała i Kingi Dudy pojawiły się po tym, jak fotoreporterom udało się zrobić im wspólne zdjęcia. Goszcząc w programie Kuby Wojewódzkiego aktor opowiedział, jak zaczęła się ta znajomość:

Zaraz po tym, jak pan Andrzej został prezydentem, to w trakcie wieczoru wyborczego znalazłem Kingę na Facebooku. Wtedy jeszcze korzystało się z Facebooka. No i zaczepiłem ją. Nie odczepiła mnie, zaczęliśmy trochę pisać. Potem spotkaliśmy się na imprezie u znajomego zaraz po tym, jak jej tata został prezydentem. To było bardzo urocze, bo ona sobie kompletnie z tym nie radziła. Wszyscy jej znajomi robili jej zdjęcia, kręcili sobie z nią filmiki...Tłumaczyłem jej, że musi wyznaczać granice.

Musiał opowiedział także, jak zdarzyło mu się obronić Kingę Dudę przed zalotami pijanego adoratora:

Potem szliśmy bulwarami i ją uratowałem. Szło dwóch pijanych facetów i jeden ewidentnie leciał na Kingę. A ja wtedy stanąłem między nimi i ją obroniłem. No i oprowadziłem ją po Pałacu Prezydenckim.... Ale absolutnie nie byliśmy nigdy razem.

Aktor zażartował także, że córka prezydenta Polski nie była jedyną, którą zdarzyło mu się zaczepić na Facebooku:

Angelę Merkel też zaczepiałem… Ale to ona mnie obroniła, jak szliśmy po bulwarach.