Durczok i Oleś poznali się, gdy Julia zaczęła pracować w założonym przez Kamila Durczoka portalu silesion.pl. Swoją relacją przez kilka miesięcy chętnie chwalili się w mediach społecznościowych. Sielanka trwała do lipca minionego roku. Wówczas to na profilu dziennikarza pojawił się wpis sugerujący, że jego związek to już przeszłość. Wkrótce potem z profilu Julii zniknęły ich wspólne zdjęcia, a ona sama napisała, że jest singielką.

Teraz jednak okazuje się, że para postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę. Zakochani pojawili się razem na weselu Mai Bohosiewicz, a kiedy w komentarzach jeden z internautów skrytykował decyzję Oleś o powrocie do Durczoka przypominając o aferze z molestowaniem seksualnym pracownic TVNu, Julia stanęła w obronie ukochanego:

Tak? Masz na myśli ten artykuł napisany przez człowieka ściganego niegdyś listem gończym do podwójnego zabójstwa? - zapytała zaczepnie Oleś, broniąc partnera. Masz na myśli te pomówienia? Przestań czytać nagłówki, zainteresuj się prawdą. Wszystkiego dobrego!

Kibicujecie tej parze?

Wyświetl ten post na Instagramie.

Słuchajcie, JAK ON TAŃCZY...! 😮👏🏻

Post udostępniony przez Julia Oleś (@fabjulus)