Jak podaje Pudelek, do kradzieży doszło kiedy Krupa leciała ze Stanów Zjednoczonych do Polski:

Reklama

Joannie na lotnisku ukradli wszystkie rzeczy z walizki, odebrała bagaż, a w środku został tylko płaszcz. Asia oczywiście była na policji i wszystko zgłosiła. Niestety, nie wiadomo, gdzie doszło do kradzieży i trudno to będzie ustalić, ponieważ leciała z Teksasu do Warszawy przez Nowy Jork. Skradzione rzeczy zostały wycenione na prawie 100 tysięcy złotych. W walizce były bardzo drogie buty. Niestety, szanse na to, że te rzeczy się znajdą, są znikome - relacjonuje znajomy modelki

Najgorzej Joanna Krupa przeżyła ponoć fakt, iż wśród skradzionych rzeczy znajdowała się sukienka, którą specjalnie dla niej zaprojektował Michael Castello. Modelka miała wystąpić w niej podczas finału "Top Model".