Krytykę warunków pracy panujących przy produkcji "M jak miłość" rozpoczęła Olga Frycz, która rozstała się z serialem w ubiegłym roku. Na jej słowa błyskawicznie zareagowały aktualne gwiazdy telenoweli, czyli Kasia Cichopek i Anna Mucha, które zaprzeczyły słowom koleżanki i zapewniły, że na planie panuje świetna atmosfera a produkcja szanuje aktorów.

Wówczas do dyskusji włączył się Kacper Kuszewski. Aktor, który przez 18 lat wcielał się w jedną z głównych postaci serialu wyznał, że praca przy "M jak miłość" to nie sielanka. Ekipa często pracuje po kilkanaście godzin dziennie przez sześć dni w tygodniu. Ludzie w ekipie zatrudnieni są na umowy o dzieło albo mają własną działalność gospodarczą, nie ma żadnego zabezpieczenia socjalnego, więc jeśli ktoś zachoruje, bądź chce wziąć urlop, nie otrzymuje za ten czas wynagrodzenia.

Ludzie są zestresowani, przemęczeni, mają poczucie, że nie mogą narzekać i nie mogą walczyć o swoje prawa, bo są zatrudnieni na taki rodzaj umów, że można im podziękować i zatrudnić kogoś innego, kto nie będzie marudził. No więc nikt nie marudzi, tylko wszyscy zaciskają zęby i pracują. Mam wrażenie, że to temat na artykuł do jakiegoś tygodnika polityczno-społecznego, bo to jest rzeczywiście jakieś zagadnienie. (śmiech) Od wielu lat zastanawiam się, jak to jest możliwe i jak to może być legalne... - powiedział w rozmowie z Plejadą

Słowa Kuszewskiego rozgniewały twórczynię i wieloletnią scenarzystkę "M jak miłość", Ilonę Łepkowską:

Postawa pana Kacpra Kuszewskiego mnie zdziwiła. To nieeleganckie i nie fair w stosunku do ludzi, z którymi pracowało się aż 18 lat. Przez tyle czasu nie był taki krytyczny, a dopiero po odejściu wypowiada się w tym tonie? Zawiodłam się na nim – powiedziała w rozmowie z "Faktem"

Łepkowska uważa, że stawki wynagrodzeń, na jakie może liczyć ekipa, powinny rekompensować wszelkie niedogodności:

Szaleńcze tempo pracy i stres jest wszędzie w tej branży i „M jak miłość” nie jest wyjątkowe. Zarabiamy więcej niż przeciętni ludzie, więc nie dziwmy się, że musimy ciężej pracować. Ten serial jest już tyle lat na antenie i dzięki niemu aktorzy mają stabilną, stałą pracę, więc chyba warto się z tego cieszyć – dodaje scenarzystka.