Takiej reakcji na swój tegoroczny występ sylwestrowy Maryla Rodowicz z pewnością się nie spodziewała. Jej wykonanie w duecie z Zenkiem Martyniukiem hitu "Przez twe oczy zielone" wzbudziło prawdziwą sensację. Część publiczności była zachwycona, wiele osób stwierdziło jednak, że takiej gwieździe jak Maryla, nie wypada występować u boku wokalistów disco polo.

W rozmowie z Plejadą, Rodowicz odniosła się do tych zarzutów:

Ten występ był pomysłem reżysera koncertu, czyli Konrada Smugi. Dzień wcześniej, w trakcie próby, dowiedzieliśmy się, że będzie to ostatni występ przed północą. Nie wiedziałam, jak to wyjdzie, bo to wokalnie dość wymagający utwór. Musiałam dość wysoko śpiewać drugi głos. I tak się połączyły dwa światy muzyczne. Chodziło o zabawę sylwestrową i o to, żeby sprawić przyjemność publiczności. Nie jest to jakiś mariaż na wieki i nie, nie planuję dalszej współpracy z Zenonem Martyniukiem.

Zapytana zaś o prezesa Jacka Kurskiego tańczącego pod sceną, Maryla odparła:

Myślę, że bardziej spodobał mu się Zenon Martyniuk, bo on jest jego fanem

A jak wam podobał się występ Maryli i Zenka?