Jerzy Nasierowski w początkach swojej kariery grywał na deskach Teatru Narodowego i Teatru Powszechnego w Warszawie. Wystąpił również  w filmach "Zamach", "Godzina pąsowej róży", "Ranny w lesie". W 1973 roku został skazany na 25 lat więzienia za współudział w zabójstwie Anny Wujek, gosposi pracującej w domu polskiej aktorki Miry Grelichowskiej. Sprawcą zbrodni był młodszy kochanek aktora.

Nasierowski nie odsiedział całego wyroku. Wyszedł z więzienia po 9 latach między innymi dzięki wstawiennictwu pisarza Romana Bratnego. W latach 90 wrócił do grania, pojawiał się jednak jedynie w mało znaczących epizodach. Teraz przygotowuje się do premiery nowego spektaklu Teatru Syrena, opartego na filmie Larsa von Triera "Dogvill".

Wojciech Malajkat, dyrektor Teatru Syrena tak wyjaśnia decyzję o zaangażowaniu do spektaklu kontrowersyjnego aktora:

Nie mam wątpliwości, że Jerzy Nasierowski jako aktor poradzi sobie z zadaniem. Po konsultacjach z reżyserami Aleksandrą Popławską i Markiem Kalitą doszliśmy do wniosku, że pan Jerzy jest osobowością. I jesteśmy ciekawi jego wkładu artystycznego do przedstawienia - powiedział w rozmowie z "Newsweekiem".