Marcin Meller często gościł Marię Czubaszek w swoim programie "Drugie Śniadanie Mistrzów". Wpis, jaki po jej śmierci zamieścił na Facebooku sugeruje, że darzył pisarkę dużą sympatią:

Reklama

Przeżyłem w życiu wiele ekscytujących doświadczeń, ale na pewno wśród nich na poczesnym miejscu znajduje się wiezienie pani Marii Czubaszek z Warszawy do Łodzi i słuchanie jej sarkastycznych i dygresyjnych opowieści o życiu i ludziach. Kiedy przychodziła do mnie do "Drugiego Śniadania Mistrzów" nigdy nie wiedziałem co palnie i w jakie osłupienie wprawi widzów. To był wolny elektron, piękny umysłowy chuligan, wolny człowiek. Wiem, że nie wierzyła pani, pani Mario w żadne życia pozagrobowe, ale gdyby jakimś fuksem, jednak ono istniało, no to dobrej zabawy i żadnych durniów dookoła.

Kuba Wojewódzki, u którego w programie pani Maria wcieliła się raz w rolę Wodzianki, pożegnał ją wzruszającym wpisem: To dzięki Pani przestałem się bać przemijania ...

Karolina Korwin Piotrkowska w bardzo osobistym felietonie opublikowanym na łamach o2.pl, nawała Marię Czubaszek swoją "drugą mamą":

W kraju, gdzie największe gwiazdy to kretynki, które nie złożą dwóch zdań bez agenta i autoryzacji, gwiazdą została starsza pani, która mówiła swoim tekstem, zabawnym i ironicznym, o języku jak chirurgiczny skalpel. Ostrym i dokładnym. Jej fenomenalne nogi, które umie eksponować, jej ostre jak brzytwa i odważne poglądy zjednywały jej zarówno wielu fanów, jak i wrogów. Otwarte przyznanie się do zrobienia kilku aborcji i brak wyrażenia w katolickim kraju obowiązkowej skruchy za grzech wielu uznawało za świętokradztwo i powód do tego, by Czubaszek wywalić w mediów. Oryginalna osobowość, niewiarygodna inteligencja i fenomenalne poczucie humoru. Zaraźliwe. Genialne. Żywe. W czasach dominującego kretynizmu sprzedawanego w mediach jako super wartość to jedna z ostatnich ostoi żywej inteligencji i dowcipu (...) Pani Mario, jakiś czas temu napisałam, że jest Pani jak moja druga matka, choć nigdy nie chciała Pani mieć dzieci, ale tak jest. Pani mnie wychowała. Dała pazur, dała poczucie wolności, dała mi Pani wielką siłę i odwagę. Dzięki Pani zawsze będę mówić, że obrażają się tylko ludzie głupi i służba. Pani Mario, siedzę i płaczę, jest mi strasznie smutno. Taki numer nam wszystkim wyciąć? Teraz, kiedy taka wiosna niegrzecznie zielona za oknem? Kiedy wszystko się odradza i teraz Pani nie będzie? Nie skomentuje Pani tego absurdu, jaki toczy nasz świat?

Marię Czubaszek pożegnał także Andrzej Duda. Choć pisarka nie szczędziła ostrych słów partii PiS, to prezydent zyskał jej uznanie kiedy dowiedziała się, że pali papierosy. Dziś na Twitterze głowy państwa pojawił się taki wpis:

Odeszła Pani Maria Czubaszek. W wielu sprawach mieliśmy różne poglądy i czasem mnie krytykowała. Czyniła to jednak z humorem i urokiem. Żal