Celebrytka, bizneswoman i prezes klubu Warta Poznań, a prywatnie mama sporej gromadki pociech. Jaka jest jej opinia na temat zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej?

Reklama

Matka kocha dziecko, które ma w brzuchu. Przynajmniej w moim przypadku tak było. Wiedząc, że ja je muszę urodzić i ono za chwilę umrze, i tłumacząc to jeszcze swoim dzieciom, które są już na tyle duże, że będą to rozumiały, że mają siostrzyczkę, braciszka i on się urodzi, będzie żył, ale za chwilę umrze, bo jest na tyle chory. Myślę, że to jest straszne. Ja nie chciałabym czegoś takiego przeżyć - powiedziała Łukomska-Pyżalska w rozmowie z party.pl.

Celebrytka dodała także, że co sama zrobiłaby, gdyby jako matka znalazła się w tak trudnej sytuacji:

Każdy poród, zwłaszcza tego typu jest porodem niebezpiecznym. A każdy poród, także cesarskie cięcie jest ryzykiem, że w tą ciążę nie będzie można zajść ponownie. Oddalanie tej wizji, że już więcej nie będę mogła mieć dzieci wydaje mi się czymś strasznym . Ja bym wolała szybko zacząć żyć normalnie i za jakiś czas zacząć się starać o kolejne dziecko jeżeli bym miała taki plan - przyznaje.