Viola Kołakowska będąc gościem "Dzień Dobry TVN" wytłumaczyła, skąd wziął się pomysł na prześmiewcze filmiki:

Z niezgody na głupotę. Zainspirowałam się dziewczynami, które są blogerkami i szafiarkami, tak zwanymi, oraz całą resztą wokół tego, czyli wszystkimi, którzy dorabiają do tego ideologię. Powiem szczerze, że najbardziej podirytowała mnie sytuacja taka, że ktoś daje na to ciężkie pieniądze, że ktoś płaci tym dziewczynom za nic. Jest to taka trochę reklamowa prostytucja - dla mnie przynajmniej. Postanowiłam to skomentować.

Kołakowska dodaje, że życie prezentowane przez modowe blogerki nie powinno być wzorcem dla młodych dziewcząt:

Cała ta sytuacja jest bardzo niebezpieczna dla jednej i dla drugiej strony. Generalnie jej życie na tym Snapchacie wygląda tak, że ona nic innego nie robi, tylko się maluje, robi paznokcie, pięknie się ubiera i pokazuje taką treść swojego życia. To ma bardzo duży wpływ na młode, jakby dziewicze umysły, na dziewczyny, które szukają swojej drogi.

Partnerka Tomasza Karolaka zaprzecza jednocześnie, jakoby miała by być zazdrosna o zarobki szafiarek:

Nie chodzi mi o to, że ktoś zarabia więcej. Zupełnie nie. Ja mam co do gara włożyć i jest mi z tym dobrze. Chodzi mi o to, żeby te dziewczyny kiedyś nie popadły w taki rodzaj frustracji, depresji z powodu tego, że miały kiedyś takie świetne życie - to się skończy za chwilę. Bo one też się muszą jakoś rozwijać, to znaczy zdobyć jakiś zawód, wykształcenie.