W ostatnim odcinku swojego show, Kuba Wojewódzki tradycyjnie już apelował do prezydenta Andrzeja Dudy o przyjęcie zaproszenia do jego programu. Tym razem jednak, gospodarz postanowił także skomentował obecność Liroya w Sejmie:

Reklama

No nie możemy nie zacząć od Liroya, to jest bohater polskiej demokracji. Ja się cieszę, że Polacy wybrali Liroya. Cieszę się z jednego powodu: przecież mogli wybrać Pikeja. Albo Funky Filona. Czy ktoś pamięta jeszcze Funky Filona? Mam nadzieję, że Funky Filon sam siebie nie pamięta.

Kuba nie byłby sobą, gdyby darował sobie małą złośliwość:

Proszę państwa, jest jedna bardzo ważna rzecz: Liroy to jedyny polityk, jedyny parlamentarzysta, którego nie trzeba będzie potajemnie nagrywać w restauracji, żeby usłyszeć, jak on mówi słowo "kurwa". Nie trzeba będzie nagrywać, bo on już parę lat temu przygotowywał się do pracy w Sejmie, bo nagrał utwór pod tytułem "Cała sala zapierdala".

Czy poseł Liroy odwiedzi program Kuby Wojewódzkiego, czy też uzna, że udział w show nie licuje z powagą jego nowej funkcji?