Dwa miesiące temu w mediach wybuchła afera dotycząca firmy Macieja Zienia. Wspólnik projektanta, Józef Kosiorek oskarżył go o wyprowadzenie ze spółki pieniędzy oraz części kolekcji. Zień bronił się, twierdząc, że Kosiorek kłamie i manipuluje opinią społeczną, ponieważ chce przejąć jego firmę i zniszczyć jego nazwisko.

Obie strony konfliktu zapowiedziały pozwy i jak na razie wygląda na to, że to wspólnik Macieja Zienia ma lepszych prawników. Na oficjalnym profilu projektanta pojawiło się takie bowiem oświadczenie:

Pragnę przeprosić Józefa Kosiorka za udzielone przeze mnie w czerwcu 2015 roku wypowiedzi na łamach ogólnokrajowych mediów (m.in. telewizja TVN i portal Fashion Post) oraz wydane przeze mnie oświadczenie dotyczące sytuacji w spółce Zień Sp. z o.o. oraz stosunków pomiędzy Wspólnikami.
Moje wypowiedzi, sugerujące nieuczciwe intencje Józefa Kosiorka w kontekście planu przejęcia kontroli nad marką i znakiem towarowym Zień, naruszyły dobre imię i dobra osobiste mojego Wspólnika, a także szacunek do jego osoby jako człowieka i przedsiębiorcy.
Oświadczam, iż przedstawione przeze mnie zarzuty wobec Józefa Kosiorka były bezpodstawne i nieprawdziwe oraz formułowane pod wpływem impulsu, wynikającego ze znalezienia się w bardzo trudnej sytuacji życiowej i zawodowej.
Jest mi bardzo przykro z powodu zaistniałej sytuacji i traktuję niniejsze przeprosiny jako formę zadośćuczynienia wobec mojego Wspólnika.
Maciej Zień

Przeprosiny mają bardzo oficjalną formę i najprawdopodobniej zostały wystosowane na skutek toczącej się sprawy sądowej. Wciąż jednak nie wiadomo, która strona konfliktu miała rację. Na finalne rozstrzygnięcie tej sprawy z pewnością jeszcze trochę poczekamy.