O zakończeniu długoletniego związku, Małgorzata Walewska opowiedziała przy okazji pytania o udział w show Polsatu. Okazuje się bowiem, że oferta wystąpienia w "Twoja twarz brzmi znajomo" zbiegła się w czasie z rozstaniem:

Reklama

Ta propozycja przyszła w bardzo dobrym momencie, kiedy podjęłam decyzję, że po 30 latach muszę się rozstać z miłością mojego życia. Miłością, z której kiedyś czerpałam siłę, a które przez ostatnie parę lat zaczęła mnie niszczyć. Walczyłam, ale okazało się, że jedyne wyjście to rozstanie. Po czterech przepłakanych dniach, poszłam podpisać umowę z Polsatem. Potem pojechałam do Centrum Mody w Nadarzynie, do pani Grażynki, szefowej sklepu "Navona", i powiedziałam, żeby mnie jakoś ubrała. Znalazła dla mnie 16 sukienek. Kobieta z 16 sukienkami w bagażniku zawsze czuje się szczęśliwa! - powiedziała artystka w rozmowie z "Viva!.

Walewska przyznała, że wciąż nie zaleczyła do końca ran po rozstaniu z ukochanym mężczyzną:

Dla mnie to był upadek moich ideałów i koniec wiary w wieczną miłość między kobietą a mężczyzną. W styczniu 2015 minął rok od rozstania. Powoli zaczynam myśleć o sobie jak o człowieku wolnym - dodała śpiewaczka