Oficjalnym powodem zakończenia współpracy Majewskiego z TVN miała być słabnąca oglądalność jego programów. Nieoficjalnie mówiło się jednak, że satyryk został wyrzucony, ponieważ krytykował w swoich programach Platformę Obywatelską, co nie podobało się szefostwu stacji.

Po rozstaniu Majewski nie krył swojego rozgoryczenia w związku z tym, jak potraktowano go po latach pełnej sukcesów współpracy. TVN najwyraźniej jednak nie tęskni za swoją byłą gwiazdą, bowiem prowadzenie wznowionego show "Mamy Cię!", którego twarzą był niegdyś Majewski, powierzono Szymonowi Hołowni i Marcinowi Prokopowi.

>>>Czytaj także: Majewski o Miszczaku: Jak znerwicowana aktorka

Jednak w wywiadzie dla dziennik.pl, Edward Miszczak stwierdził, iż jest przekonany, że jeszcze dane mu będzie pracować z Szymonem Majewskim. Na pytanie, dlaczego "Mamy Cię!" powraca na antenę bez swojego oryginalnego prowadzącego, dyrektor TVN odparł:

Myślę, że nie nadszedł jeszcze ten czas, chociaż uważam, że za długo razem pracowaliśmy, żebyśmy do siebie nie wrócili. Ja tak myślę, ale oczywiście trzeba jeszcze takiego myślenia z drugiej strony.

>>>Czytaj więcej: Miszczak kandydatem na szefa TVP? "Mam 5-letni kontrakt z TVN". ROZMOWA DZIENNIK.PL

Zapytaliśmy więc Szymona Majewskiego, czy podziela przekonanie Edwarda Miszczaka o powrocie do współpracy. Satyryk wydawał się zaskoczony:

Ja zawsze myślałem, że to z drugiej strony nie ma gotowości. Ale co tam, minęły już 2 lata od naszej, że tak powiem " kraksy". Ale bez przesady, w końcu okrągły stół to polska tradycja.... - odparł.

Czy Szymon Majewski wróci na antenę TVNu? Powyższe wypowiedzi wskazują na to, że nic nie stoi na przeszkodzie.