W swoim najnowszym numerze, "Wprost" opublikował tekst, w którym opisuje iż szef "Faktów" TVN był widziany, jak opuszcza mieszkanie w apartamentowcu na Mokotowie, w którym znajdowały się erotyczne zabawki, filmy porno i biały proszek, wyglądający jak narkotyk. Publikacja została opatrzona zdjęciami wspomnianych gadżetów, na jednej z fotografii widać, jak reporter "Wprost" oraz redaktor naczelny magazynu, przeglądają rzekomo rzeczy osobiste Kamila Durczoka.

>>>Czytaj więcej: Tygodnik "Wprost" pisze o "ciemnej stronie Kamila Durczoka"

Zapowiadany jako sensacyjny, tekst "Wprost" wzbudził jednak więcej pytań o rzetelność i motywy działania dziennikarzy tygodnika, niż krytykę wobec Kamila Durczoka. Całą aferę, w typowy dla siebie sposób, skomentował także Kuba Wojewódzki. Na swoim profilu na Facebooku, zamieścił zdjęcie swoich prywatnych rzeczy, z dopiskiem:

Nie czekając na wizytę panów publicystów z WPROST, sam donoszę na siebie, tym oto zdjęciem swojego mieszkania !