W rozmowie z tygodnikiem "Dobry tydzień", Katarzyna Skrzynecka postanowiła ponarzekać na zawiść i zazdrość w narodzie:

Reklama

Nie potrafimy cieszyć się z sukcesów innych osób. Natomiast jeżeli komuś się powinie noga, coś złego się stanie, momentalnie rośnie nasze zainteresowanie, czerpiemy z tego satysfakcję. Niektórzy wręcz czyhają na życiowe potknięcia innych, zwłaszcza jeśli dotyczy to osób znanych. Każdy z nas się z tym często spotyka. Żyjemy w czasach, w których ludzie są wobec siebie niecierpliwi, zawistni, źle sobie życzą.

Aktorka twierdzi także, że sporo winy za negatywne komentarze w sieci ponoszą same gwiazdy, które nakręcają atmosferę wokół siebie:

Ciężko się w takim świecie żyje, wiem to z własnego doświadczenia. Owszem, są i takie gwiazdy, które lubią wokół siebie tworzyć aurę skandalu - wymyśla się bajki o rozwodach, zdradach... Ale często nie zdają sobie one sprawy, że cena za to bywa wysoka. Bo daje się czytelnikom negatywną pożywkę. Stwarza się okazję, żeby mogli na kimś sobie poużywać, zrobić publiczny lincz nawet nie sprawdzając, czy to prawda. Plotka to jest coś, z czym najtrudniej się walczy.