Wywiad, który wzbudził tak wiele emocji, został opublikowany w "Gazecie Wyborczej". Spośród wszystkich wypowiedzi Macieja Maleńczuka, te słowa wywołały największe oburzenie samozwańczych obrońców wiary:

Reklama

Fascynuje mnie zło przeciętnego katolika. Takie ukryte, tajemnicze, które nie wychodzi na wierzch, dopóki w lodówce nie znajdzie się trup noworodka. Albo w beczce z kapustą. (...) Polacy są tak naprawdę faszystami... W głębi duszy takiego katolika widzę hitlerowską swastę. Nie staroindyjski znak szczęścia. Ile jest antysemityzmu w przeciętnym Polaku? Mam na myśli religijnego normalsa. Kogoś kogo przyłapie się w końcu na posiadaniu pornografii dziecięcej, a on od 30 lat prowadzi rodzinę zastępczą i wychował nie wiadomo ile pokoleń. Mój Szatan to jest Woland, w zasadzie porządny gość - cyniczny, ale porządny. Ich Szatan to jest jakiś sukinsyn.

Na tę wypowiedź, zareagował Ryszard Nowak z Komitetu Obrony przed Sektami. Działacz, znany z sądowych procesów przeciwko Nergalowi i Dodzie, tym razem złożył zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez Macieja Maleńczuka:

To bardzo poważna sprawa. Artysta obraża Polaków, nazywając ich faszystami. Ponadto deklaruje, że jest satanistą

Sam muzyk, na całe zamieszanie odpowiedział na Facebooku. I choć na pierwszy rzut oka, mogłoby się wydawać, że przeprasza za swoje słowa, ukryta w oświadczeniu ironia pozwala wnioskować, że Maleńczuk podtrzymuje to, co powiedział:

W związku z próbą oskarżenia mnie o antypolskie wypowiedzi oświadczam, iż jestem patriotą i kocham swój kraj. Wszystkich, którzy poczuli się urażeni moimi słowami, a są uczciwymi ludźmi, tolerancyjnymi, przyjaznymi, szanującymi i ceniącymi odmienność – przepraszam. Przepraszam również wszystkich antysemitów, homofobów, pedofilów, faszystów, hipokrytów i kłamców. Nie nawołuję do faszyzmu, wręcz przeciwnie – piętnuję go, a mój satanizm ma wymiar intelektualny i jednoosobowy. Zrobiłem bardzo wiele, by udowodnić swoje przywiązanie do wartości patriotycznych. Postawę moją należy oceniać poprzez całokształt mojej działalności, nie zaś przez wyrwane z kontekstu zdania. Byłem i jestem jednym z tych, którzy walczą o wolność słowa w tym kraju. Oświadczam, że nadal będę to robił. Urażonych oficjalnie przepraszam.

Czy Ryszard Nowak poczuje się udobruchany takimi przeprosinami?