Rafalala na swoim profilu na Facebooku, odniosła się do słów Artura Zawiszy. Poseł Ruchu Narodowego, w studio Polsat News, nazwał ją bowiem "męską dzi..ą", świadczącą usługi seksualne za 200 złotych za godzinę. Dzień później, ten sam zarzut wobec transseksualisty powtórzył Janusz Korwin-Mikke.

Reklama

Artur Zawisza, na dowód swoich słów, w Internecie zamieścił skan strony internetowej, na której Rafalala ogłasza ponoć swoje usługi.

Doniesieniom o rzekomym byciu prostytutką, transseksualistka zaprzecza na Facebooku i grozi sądem narodowcom, którzy jej zdaniem są odpowiedzialni za rozpowszechnianie takich plotek.

Jestem zbulwersowana kłamstwami na swój temat, wszystkie anonse dotyczące spotkań seksu sponsorowanego są kłamstwem. Nigdy nie zamieszałam ogłoszeń erotycznych - zapewnia Rafalala na Facebooku. Nigdy też nie występowałam w filmach porno w Polsce oraz poza granicami naszego kraju. Jakiekolwiek zdjęcia o charakterze seksualnym wykonywałam prywatnie i dla intymnej przyjemności. Jedynym błędem z mojej strony było założenie konta na stronie "seksfotka.pl",z której wiele zdjęć została pobranych. Uważam,że ta sytuacja to prowokacja narodowców. Zamierzam wejść na drogę prawną w tej kwestii.