Niedawno w mediach pojawiła się informacja, że Allan nie chce już mieszkać na przemiennie u obojga rodziców i postanowił, że na stałe zostanie z mamą. Edyta Górniak o tę decyzję syna, została zapytana w programie "Dzień Dobry TVN". Piosenkarka wyjaśniła, że chłopiec poczuł się zraniony faktem, iż tata ukrywał przed nim swoje nowe dziecko:

Jest to dosyć duża rewolucja dlatego, że ja przez pięć lat miałam zupełnie inny system życia, inny rytm życia i przez jakiś czas walczyłam o to, żeby Allan miał jeden adres zamieszkania, ale widywał się dowolnie z drugim rodzicem, kiedy tylko zechce. Mimo, że sądownie zostało to ustalone, że naprzemiennie opiekujemy się Allanem z jego tatą po dwa tygodnie to i tak czasami to zmienialiśmy, czasem to były trzy tygodnie, czasem Allan jeden miesiąc u taty na wakacjach, drugi u mnie, więc jednak regulowaliśmy to sobie czasem. Nie były to łatwe regulacje rzecz jasna, ale jakoś nam się udawało. Allan podjął taką decyzję z początkiem roku i dla mojego syna to jest trudny czas bardzo, ja się oczywiście cieszę natomiast obserwuje jego i on ma dosyć trudny czas dlatego, że ma po prostu trochę złamane serce. Tata jego ukrywał przez dwa lata, że ma drugie dziecko. On się dowiedział z dnia na dzień, ja mu nie mówiłam o tym, mimo, że wiedziałam dlatego, że nie uważałam, że jestem upoważniona do tego, żeby wtajemniczać Allana w życie osobiste taty i uznałam, że to jest decyzja taty jak chce to zrobić i kiedy. Chyba nie do końca przygotował Allana psychicznie, natomiast Allanek ma teraz dosyć trudny czas, ale radzimy sobie. - powiedziała diva.

Górniak zapewnia jednak, że nie zamierza podsycać konfliktu między ojcem i  synem, a wręcz przeciwnie, zależy jej by Dariusz i Allan mieli dobry kontakt:

Będę zabiegała o to, żeby święta spędzili razem i żeby jakoś tam trzymali fajną relację, bo dziecko potrzebuje autorytetu w postaci ojca, więc mam nadzieję, że będą się widzieć.