Dorota Rabczewska w ostatnich dnia znów znalazła się w centrum uwagi, tym razem za sprawą pobicia Agnieszki Szulim. Podczas imprezy, jaka odbywała się po gali "Niegrzeczni", Doda zaatakowała dziennikarkę w toalecie. Z relacji Szulim wynika, że była szarpana za włosy i przewrócona na podłogę. W ataku piosenkarce miał zaś pomagać jej menadżer, który w trakcie całego zajścia, trzymał drzwi, uniemożliwiając dziennikarce ucieczkę.

Reklama

Cała sytuacja mocno wstrząsnęła polskim show biznesem, a kolejne gwiazdy nie kryją swego oburzenia na zachowanie Dody. Ostatnio głos w tej sprawie zabrała Edyta Górniak. Na swoim profilu na Facebooku, diva napisała:

Usłyszałam niedawno mocne słowa, z którymi w pełni się łącze - Problemem dziś nie jest globalne ocieplenie, lecz GLOBALNE ZIDIOCENIE. ŚWIAT bardzo się zmienił, przestał być prawdziwy, ale wierze, że cały czas jeszcze możemy to zmienić. W miejsce szacunku dla piękna, podziwu dla wartości, radości dla talentu i pokory, zaczęto cenić i eksponować - chamstwo, wulgarność, bezczelność, brutalność i agresję. Czas najwyższy, abyśmy izolowali z życia publicznego tych, którzy naruszają nie tylko granice dobrego smaku, właściwego zachowania, ale i podstawowe dobra człowieka, jak jego nietykalność. Moim zdaniem nadszedł już czas na zmianę. To moment i czas na rzeczywiste potępienie, odrzucenie i ostracyzm, szczególnie w życiu publicznym, będącym przecież wzorcem dla młodego pokolenia - tych osób, które nie potrafią postępować w sposób zgodny z wartościami i zasadami, w sposób cywilizowany. Tych osób, które wyrazem desperacji dla swojej widoczności, potrafią narażać innych na niebezpieczeństwo i promować agresję

Zgadzacie się z opinią Edyty Górniak? Czy Doda faktycznie powinna być wyeliminowana z życia publicznego?