Kiedy Szymon Majewski rozstał się z TVNem i okazało się, że żadna z konkurencyjnych stacji telewizyjnych nie ma na niego pomysłu, to właśnie reklamowy kontrakt z bankiem stał się jednym z głównych źródeł dochodu satyryka. Niestety, jak informuje portal wirtualnemedia.pl, po trzech latach bank podjął decyzję o rozstaniu z showmanem:

Współpracę z Szymonem Majewskim oceniamy bardzo dobrze zarówno w wymiarze wizerunkowym, jak i sprzedażowym. Jednak po trzech latach dział marketingu podjął wyzwanie, żeby zaproponować w reklamach coś zupełnie nowego, na równie wysokim poziomie - powiedziała portalowi wirtualnemedia.pl Edyta Turkiewicz, kierownik biura prasowego banku. 

Jak informuje portal, spot bożonarodzeniowy, w którym Szymon przebrany był za Św. Mikołaja, był ostatnim z jego udziałem. Bank zapewnia, że nie zamierza zastępować satyryka innym celebrytą. Nowa kampania będzie zaś oparta na zupełnie innym pomyśle:

Wykorzystujemy związki frazeologiczne, pewną umowność i humor do połączenia życiowych sytuacji z produktami bankowymi. Są to sytuacje, z którymi wiążą się konkretne emocje, tym samym uruchamiane są odpowiednie reakcje wewnątrz organizmu, a PKO Bank Polski bardzo często towarzyszy swoim klientom w takich momentach - opisuje Tomasz Marszał, dyrektor marketingu PKO BP.