Obie dziennikarki kilkukrotnie zapewniały, że nie ma między nimi żadnego konfliktu o mężczyznę. Mimo to,  podczas ostatniego programu "Świat się kręci", niektóre tabloidy dostrzegły drobną wymianę złośliwości.

Zaczęło się od tego, że Agata Młynarska zapowiedziała przegląd informacji, który miała przeprowadzić Beata Tadla:

Dzwonimy do "Wiadomości", pytamy o to, co dzisiaj kręci się w "Wiadomościach" – powiedziała Młynarska.

Myślałam, Agatko, że zadzwoniłaś powiedzieć mi, że mnie kochasz – odparła Tadla.

Oczywiście. I just call to say I love you – możesz to przekazać Jarkowi – zakończyła Agata.

Na tę drobną uszczypliwość Beata Tadla już nie zareagowała. Pomijając ją milczeniem, przeszła do prezentowania informacji.

Czy podobnie jak "Fakt", dostrzegacie w tej wymianie zdań konflikt pomiędzy dziennikarkami, czy też były to jedynie nic nieznaczące żarty?