Kilka miesięcy temu tabloidy poinformowały, iż Biedrzyńska porzuciła swojego męża dla młodszego mężczyzny, którego poznała w Stanach Zjednoczonych. Mąż aktorki żalił się brukowcom, że żona po 19 latach zostawiła go dla innego, a o swoim odejściu poinformowała go przez telefon. Sama gwiazda zaś broniła się, twierdząc, że odeszła od Marcina Miazgi, ponieważ posługiwał się jej nazwiskiem, by wyłudzać pieniądze od znanych osób, które następnie wykorzystywał do swoich "niejasnych interesów". 

Jednak jak podaje "Fakt", Miazga dość szybko pozbierał się po rozwodzie. Były mąż Adrianny Biedrzyńskiej jest widywany w towarzystwie Izabeli Trojanowskiej. Mężczyzna jakiś czas temu został zatrudniony przez gwiazdę "Klanu" w roli jej menadżera. Jednak zdaniem tabloidu, tych dwoje mogło połączyć coś więcej, niż tylko sprawy zawodowe.