Dramatycznym wydarzeniem, które tak bardzo zasmuciło artystkę, jest śmierć jej pierwszego managera, Wiktora Kubiaka. O swojej rozpaczy Edyta poinformowała fanów na Facebooku:

Reklama

Są momenty w życiu, kiedy żadne słowa nie wydają się być odpowiednie. Czuje pustkę.

Potrafię śpiewać nawet w ogromnym przygnębieniu, ale teraz ? Na razie nie mam po co wracać do studia.
Wiktor Kubiak - mój pierwszy Manager zmarł. Jak ja mam to sobie wytłumaczyć ?! Jak ?!!! Boże Jedyny Mój... jak ?

Ogromna część mnie, mojego życia. Moja historia. Nasza wspólna historia.. ! Gdyby nie Wiktor, nie byłoby METRA, Litanii, Broadway'u, Eurowizji, pierwszej, drugiej płyty światowej. Byłabym innym człowiekiem. Być może nawet nie znalibyśmy się. Jestem zrozpaczona..

Górniak wspomina zmarłego przyjaciela, jako najlepszego managera w swojej karierze, bez którego z pewnością nie odniosłaby takiego sukcesu:

Mam tyle pięknych wspomnień muzycznych. Tyle pamiątek szczęścia wspólnego, znaków Miłości !
Boże Jedyny, żebym ja kiedykolwiek wierzyła w siebie tak, jak wierzył we mnie ten Człowiek !! Nigdy nie rozumiałam za co tak Kochał we mnie artystę. Nie rozumiałam tego przysięgam. Szczególnie na początku mojej drogi, kiedy niczego jeszcze nie umiałam przecież.
Czuję taką dziurę w sercu, jakby ktoś wrzucił do niego granat. Mieliśmy się spotkać w piątek, potem w sobotę. Przekładałam to spotkanie bo przeciągały się godziny prac studyjnych. Najbliżsi moi chcąc zapewnić mi wyciszenie, abym oddała całą uwagę Muzyce, nie powiedzieli mi dlaczego nie dostałam sma zwrotnego w piątek.

Dziś w przerwie wyszłam na spacer po pięknym parku w Londynie, mieście w którym wszystko się zaczęło. W którym zrealizowały się marzenia niemożliwe, w którym zaczęła się moja podróż międzynarodowej drogi muzycznej, w którym Wiktor przedstawiał mnie kolejnym kompozytorom, uczył języka, uczył życia. Był pierwszą osobą, która próbowała wytłumaczyć mi dlaczego artystę trzeba chronić. Pokazał mi obraz Managera, z którym nikt już potem nie mógł się mierzyć..

Edyta Górniak w trudnych chwilach może jednak liczyć na swoich fanów, którzy już wspierają ukochaną idolkę na Facebooku.