Doda mimo kilku prób, nie zdołała dotychczas stworzyć z żadnym mężczyzną trwałego związku. Celebrytka sama gubi się jednak nieco w próbach wytłumaczenia tego, dlaczego wszystkie jej relacje z mężczyznami, prędzej czy później kończą się rozstaniem. W wielu wywiadach zdarzało jej się obarczać winą za tę sytuację swoich byłych partnerów (Majdan ją zdradzał, Nergal nie docenił poświęcenia i zostawił, Błażej bardziej doceniał światło fleszy niż bycie u jej boku). Zaś w ostatnim wywiadzie, jakiego udzieliła magazynowi "Show", Doda sugeruje, że mężczyźni nie mogą bez niej żyć, jednak to jej wygórowane oczekiwania sprawiają, że z żadnym nie może stworzyć udanego związku:

Reklama

Przede wszystkim facet musi być jeszcze twardszy ode mnie. Nie wyobrażam sobie takiego, którego najpierw będę musiała sobie wychować. Oni wracają jak bumerangi. Są uzależnieni od złych dziewczynek. Jestem dla facetów narkotykiem, nie są w stanie beze mnie żyć. Ale to nie oznacza, że jestem zupełnie pozbawiona uczuć. Bardzo przeżywam wszystkie swoje związki. Przyznaję, to jest moja pięta achillesowa. Bez wysiłku można mnie doprowadzić do łez. Powiem jeszcze tyle, że przy słabych mężczyznach kobieta staje się silna, przy silniejszych staje się szczęśliwa.

Doda potwierdziła jednak, że obecnie w jej życiu jest nowy mężczyzna, choć tej relacji oficjalnie nie nazywa jeszcze związkiem:

Nie jestem na razie w oficjalnym związku. Bynajmniej nie jest to skomplikowane. Jest bardzo klarowne, za to zupełnie niejawne. Ja nie chodzę do jego pracy, nie stoję np. nad biurkiem. Dlatego nie zamierzam zabierać go na oficjalne imprezy, bo to jest wyłącznie moja praca.

Jak sądzicie, z czego wynikają problemy miłosne Dody?