Wydawać by się mogło, że Agnieszka Radwańska ma wszystko, o czym marzą młodzi ludzie: sławę, pieniądze, sukcesy sportowe i uwielbienie fanów. Dlaczego więc tenisistka zdecydowała się na rozbieraną sesję w kolorowym magazynie, narażając się na oburzenie ze strony katolików, dla których dotychczas była wzorem do naśladowania? 

W komentarzach, jakie pojawiały się po opublikowaniu rozebranych zdjęć tenisistki można było znaleźć sugestie, że jeśli nie popularność i pieniądze, to może zwykła próżność popchnęła sportsmenkę do zrzucenia ciuszków przed obiektywem. Mama Agnieszki, Katarzyna Radwańska, nie zgadza się z tą opinią.

W rozmowie z magazynem "Flesz" stwierdziła, że jej córka zrobiła to dla prestiżu:

Agnieszka długo się wahała. Nigdy wcześniej nie miała robionych takich zdjęć. Trochę się też wstydziła. Decyzję podjęła, gdy obejrzała zdjęcia z poprzednich edycji i zobaczyła, że tam nie chodzi o erotykę. Sesja odbyła się w Miami i trwała półtora dnia. Agnieszka ani żaden z pozostałych 20 sportowców nie zarobili na tym ani centa. Zrobili to dla prestiżu.

Czy rozbierana sesja Agnieszki Radwańskiej faktycznie była prestiżowa?