Opublikowane przez "Sunday People" zdjęcia pokazują szokującą scenę, do jakiej doszło w jednej z londyńskich restauracji. Na fotografiach widać, jak Charles Saatch, mąż Nigelli Lawson ściska swoją żonę za gardło. Na twarzy kobiety maluje się przerażenia, a z jej oczu płyną. Magazyn zamieścił także wypowiedź osoby, która była naocznym świadkiem tej sceny:

To był szokujący widok. Nie ma wątpliwości, że ona była przerażona. To naprawdę było przerażające

Publikacja wywołała prawdziwe oburzenie w Wielkiej Brytanii. Sprawą zainteresowały się organizacje zwalczające przemoc domową oraz policja. Sama Lawson dotychczas nie skomentowała tych zdjęć. Świadkowie widzieli jednak, jak wraz z synem i walizką w ręku opuszcza dom, w którym mieszkała z mężem.

Całą sytuację w mediach postanowił wyjaśnić sam Charles Saatch. Multimilioner, właściciel jednej z największych agencji reklamowych, a prywatnie mąż Nigelli Lawson powiedział w "The Evening Standard":

Nie było żadnego duszenia. To była tylko drobna sprzeczka. Zdjęcia są przerażające, ale robią zbyt drastyczny i pełen przemocy obraz, tego, co wydarzyło się naprawdę. Łzy Nigelli były wywołane faktem, iż żadne z nas nie lubi się kłócić, a nie tym, że działa jej się krzywda.

Saatch zaprzecza, jakoby używał wobec małżonki przemocy fizycznej, postanowił jednak dobrowolnie zgłosić się na policję:

Choć Nigella nie złożyła żadnej skargi, po dyskusji z moim prawnikiem postanowiłem dobrowolnie zgłosić się na policję, aby uniknąć alternatywnego rozwiązania, które ciągnęło by się za nami wszystkim przez wiele miesięcy. 

Nigella Lawson i Charles Saatch są małżeństwem od 10 lat. Saatch jest drugim mężem Lawson, ona zaś jego trzecią żoną. Pobrali się w 2003 roku, kilkanaście miesięcy po tym, jak pierwszy mąż Nigelli zmarł na raka przełyku. Gwiazda brytyjskich programów kulinarnych ma dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa.