Jean Manuel Rozan, mimo to, iż kilka lat temu rozwiódł się z Katarzyną Gwizdałą, postanowił bronić jej przed nikczemnymi, polskimi mediami. Na łamach "Super Expressu" strofuje:

Reklama

Zamiast żartować bez powodu, Kate powinna być chwalona za odwagę i wspaniałomyślność. Kasia adoptowała synka zanim poznała Piotra. Zmieniła jego życie na lepsze i jego poprzednie imię na Shaanti, co w hinduskim oznacza "pokój". W sierocińcu w Białymstoku jest 60 samotnych dzieci, czekających na adopcję. Czy polskie media nie powinny zachęcać do tego, co zrobiła Kate?

Zgadzacie się z opinią Rozana? Czy Kate powinna stać się chwaloną gwiazdą polskich mediów?