Borys Szyc o otwarciu swojej restauracji bardzo chętnie opowiadał w mediach

Reklama

Moim marzeniem jest patrzenie na uśmiechnięte twarze, dlatego otwieram tę restaurację. Taki plan powstawał w mojej głowie od dawna - zapewniał w jednym z wywiadów.

Na hucznym otwarciu lokalu zjawiło się wielu gości, w tym gwiazdy i celebryci show biznesu. Sam Borys z dumą opowiadał o nowym miejscu, częstował gości wykwintnymi smakołykami i wraz ze swoją partnerką, Zofią Ślotałą pełnił rolę gospodarza. Czy była to jego kolejna kreacja aktorska?

Z najnowszych informacji podanych przez "Super Express" wynika bowiem, że Szyc nie jest właścicielem "Akademii", a jedynie figurantem wynajętym do promocji lokalu

W Krajowym Rejestrze Sądowniczym na próżno szukać nazwiska Szyca wśród udziałowców. Prezes spółki był zaskoczony, gdy zadaliśmy mu pytanie, w jakim charakterze w Akademii występuje Borys i czy jest jej właścicielem. Tak więc to nie biznes Szyca, tylko kolejna rola życia znanego aktora. - czytamy w tabloidzie.

Czy restauracyjny biznes Borysa Szyca to kolejna medialna farsa wprowadzająca opinię społeczną w błąd?