Beata Tadla, w wywiadzie udzielonym magazynowi "Grazie", opowiedziała o tym, że jako dziecko dorastała w biedzie:

Reklama

Wychowywałam się w skromnych warunkach. Nie mieliśmy w domu łazienki ani kaloryferów. Tata doprowadził gaz i wodę zimną. Może dlatego uciekałam w świat wyobraźni? Dużo czytałam, słuchałam bajek. Na podwórku było mnóstwo ciekawych miejsc, gdzie można się było schować, wyobrażać sobie inną rzeczywistość - powiedziała dziennikarka.

Gwiazda TVP wyznała jednak, że dzięki ciężkiemu dzieciństwu, miała świadomość, że na sukces musi sobie sama zapracować. Teraz zaś czuje ogromną satysfakcję z tego, co udało jej się osiągnąć:

Zawsze mi się wydawało, że muszę bardzo dużo i dobrze pracować, bo nie mam znajomości. Mogłam polegać tylko na sobie i to mnie mobilizowało do działania. Dzisiaj świadomość, że wszystko zawdzięczam własnej pracy, jest dla mnie budująca - wyznaje dziennikarka.

Beata Tadla wyznała także, że obecnie czuje się bardzo szczęśliwa:

Jestem w najciekawszym wieku dla kobiety. Pogodzona z kompleksami i słabościami. Znam swoje słabe i mocne strony - przyznaje dziennikarka.