Anna Popek udzieliła dość osobistego wywiadu dziennikowi "Fakt". Kiedy redaktor stwierdził, że od czasu rozwodu prezenterka rozkwitła, ta odpowiedziała:

Reklama

Z tego wniosek, że czasem rozwód wychodzi kobiecie na dobre. Ale nie uważam, że rozwód powinien być rozwiązaniem, po które sięgamy w pierwszej kolejności. Rozwód był dla mnie bardzo trudną decyzją, ale dobrze, że tak się stało. Wiem, że muszę wszystko na nowo zaczynać i np. szukać mieszkania, bo teraz mieszkam w wynajętym, ale i tak jest lepiej. Wciąż jednak wierzę, że małżeństwo może się udać.

Mimo złych doświadczeń z własnego życia, Popek wciąż wierzy w ideę małżeństwa i ma nadzieję, że kiedyś jeszcze stanie na ślubnym kobiercu:

Być może jeszcze kiedyś. Na pewno muszę jeszcze uregulować swoje sprawy, ale mam nadzieję, że tak się stanie. Małżeństwo, choć tak ostatnio krytykowane, jest jednak jak demokracja – ma wiele wad, ale nic lepszego dotąd nie wymyślono. Dobre małżeństwo to prawdziwy skarb. Trzeba jednak codziennie, jak ze wszystkim ćwiczyć się w mądrym okazywaniu miłości. - wyznała Anna Popek w rozmowie z "Faktem"