Ilona Felicjańska to była modelka, która w latach świetności królowała na rodzimych wybiegach. Niestety, kariera w tym zawodzie trwa bardzo krótko, a Felicjańska nie umiała pogodzić się z utratą popularności i bywania na show biznesowych salonach. Modelka robi więc wszystko, by media wciąż o niej pisały, a opinia publiczna kojarzyła jej nazwisko. Niestety, im bardziej się stara, tym gorzej to wychodzi. W ostatnim czasie pani Ilona zaliczała same wizerunkowe wpadki. Spowodowanie wypadku samochodowego pod wpływem alkoholu, udzielanie wywiadów w stanie nietrzeźwym, a ostatnio rozbierana sesja u boku polskiego paparazzo, nie przysporzyły jej sympatii. Mimo tego, Felicjańska nie zamierza usuwać się w cień. W ostatnim wywiadzie dla portalu natemat.pl powiedziała:

Reklama

Nie będę rzeczniczką uzależnionych. Ani „chłopcem do bicia”. Mam swoje plany i będę je realizowała. Dostałam konkretnie w tyłek, bolało. Teraz siniaki już poschodziły i nie ma co się oglądać za siebie. Mam pomysł na siebie – niestety nie jest standardowy, więc będzie jeszcze dużo załamywania rąk i pytań, co ta Ilona Felicjańska robi. Ale widać tak ma być.

Modelka wyznała także, że zamierza w najbliższym czasie zaangażować się w zupełnie nowe projekty:

Będą nowe zdjęcia, nowe filmy. Jestem zaangażowana w produkcję płyty muzycznej – ale nie zdradzę mojej roli, kombinujcie. Jest jeszcze kilka innych projektów, które z pewnością wzbudzą ogromną falę oburzenia, krytyki, zachwytów i Bóg wie czego jeszcze. Wiesz, tak naprawdę dla alkoholika bardzo ważne jest utrzymanie równowagi między tym, że dzieje się za dużo, a tym, że dzieje się za mało. Przepracowanie i zmęczenie są dla nas – osób uzależnionych – bardzo niebezpieczne. Ale tak samo niebezpieczna jest nuda. Więc mogę obiecać jedno – nie będzie nudno.

Czy Ilonie Felicjańskiej uda się utrzymać w show biznesie w charakterze prawdziwej gwiazdy?