- Uwielbiam malować moje przyjaciółki - przyznaje Kate Hudson.

Reklama

- Robię to praktycznie cały czas, kiedy wychodzimy wspólnie na premierę lub przyjęcie, moje znajome przychodzą do mnie i proszą mnie, żebym zrobiła im makijaż. Uwielbiam to - zdradza aktorka.

Swoją sztukę wizażu Hudson trenowała przez wiele lat na swoim młodszym bracie, który był ofiarą wszelkich jej makijażowych eksperymentów.

- Mój biedny brat musiał to wszystko cierpliwie znosić. Był czymś na kształt manekina i pozwalał mi eksperymentować z najbardziej wymyślnymi makijażami - wspomina gwiazda.

Dziś Hudson sama doskonale wie, jaki wizaż jest dla niej najbardziej korzystny. Sięgając po kosmetyki najchętniej koncentruje się na tych, które podkreślają jej oczy.

- Gdybym miała tak wydatne usta jak Angelina Jolie czy Scarlett Johansson, pewnie swoją uwagę koncentrowałabym właśnie na nich. Niestety tak nie jest. Dlatego bardzo często staram się podkreślić oczy. Makijaż jest kwestią bardzo indywidualną i na tym polega jego wyjątkowość i magia - dodaje.

Reklama