Adam Grycan, mąż Marty nie podziela podobno entuzjazmu swojej małżonki, która wręcz zachęca swoje pociechy do zdobycia jak największej popularności. 

Jak twierdzi "Fakt":

-  Jego zdaniem córki na sławę mają jeszcze czas, a teraz powinny skupić się na nauce. Pan Adam wychodzi z założenia, że wykształcenie to podstawa. 

Informator tabloidu mówi, że nie ma szans, aby dziewczynki zakończyły edukację na szkole średniej. Najpewniej wyjadą na studia za granicę.

Tylko co wtedy z ich rozwijającą się karierą? Podobno Grycankami zaczęły się interesować firmy produkujące różnego rodzaju dobra - tabloid uważa, że mogłyby reklamować ich produkty.

- Propozycje jeszcze nie padły. Ale na rynku jest już spore zamieszanie wokół Marty i dziewczynek. Spektrum produktów, które mogłyby reklamować, jest szerokie. Od kosmetyków po ubrania i sprzęt AGD.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Karolak tłumaczy się z... Kaca"