Znana z ciętego języka Karolina Korwin-Piotrowska zakpiła z polskich celebrytów. Trudno odmówić jej racji, gdy ironicznie proponuje zrzutkę na polskich celebrytów. No bo co to jest marny tysiak na jedną imprezę?
CZYTAJ U NAS: KAZADI WYDAJE MINIMUM TYSIĄC ZŁOTYCH NA JEDNĄ IMPREZĘ
Oto, co dziennikarka napisała na Facebooku:
- Celebryta = bidulek. Szacunek za to, że wreszcie powiedział to ktoś głośno - jak przaśny jest polski szołbiz:))) Ale z drugiej strony - trzeba zrobić fundusz na celebrytów, bo jak po "tysiaku" to nędza (...) Pomyślcie o Kasi C, o Annie M. o dziesiątkach innych twarzy ze ścianek... ZRZUCAMY SIĘ???:-)))