Dodzie nie spodobało się głównie to, że Farna szła w zaparte i twierdziła, że była zmęczona i dlatego straciła panowanie nad luksusowym autem. Według Rabczewskiej to zwykłe mydlenie oczu.

Reklama

Dorota powiedziała portalowi Plejada.pl, że jeżdżenie po alkoholu może się zdarzyć każdemu, ale trzeba się uczyć na własnych błędach i wyciągać z nich wnioski.

Zgadzacie się z Dodą? Każdemu może się to przytrafić?