Laureatka Oscara za rolę w filmie "Czekając na wyrok" ma dość ciągłego prześladowania i obserwowania przez natrętnych paparazzi. Aktorka czuje się zaszczuta przez rządnych sensacji fotografów, którzy nie dają spokoju jej i jej córce Nahli.

Reklama

- To nie jest jeden fotograf ukrywający się w krzakach! To 20, 30 osób, które wciąż nas śledzą, trzymają się cały czas krok za nami i powodują zamieszanie - żali się gwiazda.

- Nie narzekam z uwagi na siebie. Jestem dorosła i mogę sobie z tym poradzić, ale dzieci nie powinny tego przechodzić. W ten sposób robi się im dużą krzywdę - dodaje Berry.

Halle Berry jest już na tyle zdesperowana, że postanowiła przeprowadzić się z rodziną do Francji, gdzie ochrona prywatności jest jednym z podstawowych praw człowieka. Tamtejsze prawo rygorystycznie zabrania wykonywania fotografii osób publicznych bez ich zgody, w sytuacjach niezwiązanych z ich pracą lub wykonywaną funkcją.

- Chcę się przeprowadzić do Francji, bo istnieją tam przepisy prawne, które chronią dzieci i chronią prawo do prywatności. To wszystko, czego chcę dla mnie i mojej rodziny. To zapewni nam normalne życie. Kiedy nie jestem w pracy, jest to dla mnie bardzo ważne - argumentuje swoją decyzję Halle.

Reklama

Jednak Berry będzie musiała zaczekać ze swoimi planami. Sąd odmówił 45-letniej aktorce zgody na przeniesienie się do Europy wraz córką Nahlą. Przeprowadzka gwiazdy oznaczałaby odizolowanie 4-latki od ojca, Gabriela Aubry'ego, który stanowczo się temu sprzeciwia.

Reklama

Halle nie zgadza się z tą decyzją i argumentuje swój wniosek właśnie dobrem dziecka, na którym ojcu powinno zależeć. Poza tym, dwa miesiące temu decyzją Departamentu ds. Dzieci i Rodziny w Los Angeles, Aubry i tak stracił prawo do spotykania się z córką bez nadzoru aktorki, z uwagi na poważne problemy z agresją. Gwiazda nie zamierza jednak się zniechęcać i nadal myśli o wyjeździe na dłużej do ojczyzny swojego przyszłego męża, aktora Oliviera Martineza.

Para poznała się w 2010 na planie filmu "Dark Tide" ("Ciemności"). Od tamtej pory są nierozłączni. U boku 46-letniego przystojnego Francuza, Berry w końcu znalazła szczęście, którego brakowało jej w poprzednich związkach.

Teraz narzeczeni chcą stworzyć wspólny, bezpieczny dom, w którym aktorka i jej córka zapomną o piekle, jakie zgotowali im w Stanach Zjednoczonych paparazzi.