Już od 7 października na ekranach win wyświetlany będzie film "Ania". To dokument w reżyserii Krystiana Kuczkowskiego i Michała Bandurskiego, który opowiada o życiu Anny Przybylskiej.

Reklama

Aktorka odeszła w wieku 36 lat po walce z rakiem trzustki.

Jak wspomina ją jej siostra Agnieszka Kubera?

Była bardzo zabawną siostrą. Cztery a właściwie cztery i pół roku młodszą. Zawsze śmieszna, zabawna, rozkoszna, słodka. Zdarzało się, że byłyśmy łobuziakami, biłyśmy się, przepychałyśmy. Chciałam ją po swojemu wychować, ale kiedy mi oddała, stwierdziła, że czas zwolnić, dopuścić, przestać ją wychowywać - mówi siostra Anny Przybylskiej.

W rozmowie z "Pytaniem na śniadanie" wyznała, że dużo obie przeklinały.

Byłyśmy z rodziny wojskowej, mam wrażenie, że wszyscy wojskowi przeklinają - śmiała się Kubera.

O czym marzyła Anna Przybylska?

Okazuje się, że marzeniem małej Ani było to, by zostać panią z Pewexu.

Jej marzeniem było to, by żyć w dostatku, a kiedyś dostatek kojarzył się z Pewexem i Baltoną - wyjaśniła Kubera.

Kolejne marzenie jakie narodziło się w głowie Przybylskiej to marzenie o byciu aktorką.

Reklama

Dla nas to było marzenie nieosiągalne, ale dążyła do tego celu. Miała to wciąż w tyle głowy - mówiła Kubera.

Przyznaje, że jej siostra była świetną matką i partnerką.

Wszystko było przypisane pod dzieci, pod Jarka, żeby byli pełnoprawną rodziną. Często o niej myślę, może dlatego, że nie oglądam filmów z nią, nie czytam wywiadów, bo jest to dla mnie bardzo bolesne - wyznała Kubera.

Zapytana o to, czy pożegnała się z siostrą, odpowiedziała ze łzami w oczach, że tak.

Żegnałyśmy się przez cały rok. Oszukiwałyśmy, ale żegnałyśmy za razem - wyznaje.