Michał Żebrowski i Rafał Trzaskowski przyjaźnią się od lat.

Reklama

Okazuje się, że w młodości podobały im się te same dziewczyny, o które nawet się bili.

O jedną się kłóciliśmy i biliśmy się. Michał wygrywał do momentu, kiedy nauczyłem się kilku chwytów judo - opowiedział Trzaskowski.

Na pytanie, czy razem z Michałem Żebrowskim byli "kosiarzami", odpowiedział zaskakująco: "Mieliśmy zupełnie inny styl. W podrywaniu też. On był bardziej żulerski niż ja, nie był bufonem. Miał pakę kumpli i był jednym z prowodyrów złego zachowania".

Reklama

Kiedy zrobiłem mu Osoto-gari, taki rzut przez bark, poleciał, nabrał szacunku, zawarliśmy pakt i od tej pory byliśmy już nierozłączni - wspominał w Onecie Trzaskowski.

Michał w podstawówce i liceum był wierny swoim kobietom. Kibicowałem wszystkim relacjom, ale musiałem to robić samotnie, bo byłem powiernikiem Michała i z nikim nie dzieliłem się tymi historiami. Potem okazywało się, że Michał sam dzielił się tym ze wszystkimi – opowiadał prezydent Warszawy.