Aktorka opisała w mediach społecznościowych to, jak wyglądał jej poród.

Reklama

Najprościej byłoby napisać: z pewnością tu wrócimy!, ale mamy już troje dzieci i choć kochamy je do szaleństwa, póki co, jesteśmy ukontentowani tym wynikiem (choć, grałam w takim filmie "Nigdy nie mów nigdy") - zażartowała na początku wpisu.

Dereszowska urodziła trzecie dziecko w prywatnym szpitalu.

Oddział położnictwa był dla nas przez pierwszych kilka dni po rozwiązaniu jak dom - zachwala.

Przede wszystkim, nawet w tym trudnym pandemicznym czasie, tata, Daniel Duniak, mógł być z nami, kangurować maluszka i przytulać go od pierwszych chwil - napisała.

Profesjonalny, wyrozumiały, dyskretny personel (od lekarzy przez panie położne noworodkowe, laktacyjne, pielęgniarki, rehabilitantów, panie salowe i panie od cateringu) sprawił, że czuliśmy się zaopiekowani, spokojni i w pełni świadomi tego, co i jak się dzieje - dodała.

W całym okołoporodowym zamieszaniu, kiedy uwaga większości, w tym w 100 proc. moja skupiona jest na małym ludziku, czułam się ważna, bezpieczna i po prostu szczęśliwa. Dziękujemy - tymi słowami zakończyła swój wpis.