Iwona gościła w "Pytaniu na śniadanie", gdzie mówiła o menopauzie.

Reklama

Narzeczona Gerarda ma dziś 62 lata, więc proces ten ma już dawno za sobą. Przyznała, że choć menopauza minęła jej stosunkowo bezproblemowo, to była przerażona.

Zaskoczeniem było dla mnie, że pojawiło się to, kiedy miałam 48 lat. Czytałam kiedyś w mądrych czasopismach, że kobieta po klimakterium niestety szybciej się starzeje, więc na daną chwilę byłam przerażona. Cieszę się, że ten okres przeszłam bardzo łagodnie - opowiadała.

Stwierdziła, że z każdej sytuacji można wyciągnąć pozytywy.

We wszystkim, co mnie spotyka, staram się dostrzegać zalety, to też pomogło mi łagodnie przejść ten czas - prawiła. Pozbycie się takiego balastu, jakim jest menstruacja, było ogromnym plusem. Po menopauzie wzrasta apetyt na życie seksualne. Nie ma takiego obciążenia, że możemy zajść w ciążę. Także emocje, które towarzyszą temu aktowi, są inne. Ja dostrzegam bardzo dużą różnicę między tym, co było przed i po... - stwierdziła.