W najnowszym wywiadzie dla "Dużego Formatu" Piasek powiedział, że krytykował partię rządzącą dużo wcześniej, zanim zdecydował się na swój coming out.

Reklama

Opowiedział o tym, dlaczego pożegnał się z fotelem jurora w "The Voice of Poland" i "The Voice Senior".

Nie czytałem wiadomości jak pani Danuta Holecka. Występowałem tylko w programie muzycznym. I płaciła mi nie partia, ale podatnicy. Jednocześnie przez ostatnie lata nie chowałem się po kątach, otwarcie krytykowałem rząd, między innymi w programie „Onet Rano", gdzie zapraszał mnie Jarosław Kuźniar. Dodam tylko, że w ciągu mojej 30-letniej kariery TVP miała kilkunastu prezesów z najróżniejszych opcji, a ja zawsze jakoś się w niej mieściłem - mówił.

Szalę goryczy miał przelać słynny już film z jego urodzin, na którym słychać okrzyki "j***ć PiS i Konfederację. Nagranie miało dotrzeć do samego Jarosława Kaczyńskiego:

Podobno do telewizji zadzwonił sam „towarzysz Winnicki", jak żartobliwie nazywamy ze znajomymi prezesa Kaczyńskiego – rzecz wzięta z kultowego serialu „Alternatywy 4", pasuje idealnie – powiedział, żeby mnie zdjęli ze wszystkich anten TVP - zdradził.

I dodał, że dziennikarze mediów publicznych mają mieć rzekomy zakaz prowadzenia rozmów z nim.

Nie boję się wycięcia z mediów publicznych. Przyjdzie zaraz walec, wszystko rozjedzie, zaczniemy od początku - powiedział, odpowiadając na pytanie, czy nie boi się swojej przyszłości bez TVP.