Spór między Ewą Krawczyk a synem piosenkarza od kilku tygodni pojawia się w mediach i jest szeroko komentowany nie tylko przez internautów, ale też przez gwiazdy.

Reklama

Tym razem głos w sprawie konfliktu zabrała Edyta Górniak.

Mamy takie stereotypowe podejście, że jeśli ktoś jest związany rodzinnością w znaczeniu nie duchowym, tylko biologicznym, to jemu się wszystko należy, wszystko mu wolno - powiedziała w rozmowie z "Faktem".

Po czyjej stronie stanęła Górniak?

Zastanawiała się, dlaczego Krzysztofowi juniorowi ma należeć się część majątku, skoro nie miał kontaktu ze znanym ojcem.

Rozumiem z tych fragmentów (materiał TVN-u poświęcony Krzysztofowi Krawczykowi juniora - przyp. red.), że syn Krzysztofa nie miał dobrych relacji z ojcem i na odwrót, Krzysiu ze swoim synem. Więc jeśli nie był obecny w jego życiu, a teraz jest w gotowości przejąć część majątku, to jest to takie bardzo popularne podejście i zawsze szokujące dla mnie, no bo dlaczego? - zastanawiała się Górniak.

To jest bardzo trudne i niezgrabne, że w takim momencie, kiedy pani Ewa nagle zostaje bez ukochanego męża, musi się zmagać z dodatkowymi rzeczami - powiedziała.