Marcelina Leszczak nie ukrywa, że jest gotowa na nowy rozdział w swoim życiu.

Reklama

Celebrytka postanowiła odpowiedzieć na pytania fanów dotyczące jej nowego lokum.

Czemu to mieszkanko takie malusie? - zapytał jeden z internautów.

Niestety, mieszkania bardzo poszły w górę i kiedyś kupiłabym mieszkanie na tej ulicy 200-300 tysięcy taniej. Miałam w planie kupić większe, ale może kiedyś, jak stworzę większą rodzinę, to będziemy mieli - wyjaśniła Leszczak.

Czy Marcelina chce się z kimś związać?

Marcela odpowiedziała także na pytanie, czy boi się, że nie poradzi sobie sama.

Mam poczucie niezależności i ogromne wsparcie ze strony rodziców. To daje mi poczucie bezpieczeństwa. Bardziej się boję, że nie spotkam drugiej połówki. Gdzie jesteś?! - wyznała.

A jak Fryderyk, odnalazł się po rozstaniu rodziców?

Frysio długo funkcjonuje na dwa domy, więc na ten moment wydaje mu się to normalne. To jest straszne, bo nie ma prawidłowego wzorca w tej kwestii, ale kiedyś porozmawiamy na ten temat (...). Nasze domy nie nazywamy "dom mamy" czy "dom taty", a "malutki domek" i "duży domek". [Z Michałem] wchodzimy do swoich domów, także to też jest super. Wszystko małymi kroczkami. Chyba najważniejsze jest, żeby żyć w zgodzie, porozumieniu i harmonii - napisała Marcela.