W niedzielę Martyna Wojciechowska zamieściła w swoich mediach społecznościowych post, w którym potępiła brutalne działania policji przeciwko demonstracji LGBT do jakiej doszło w piątek w Warszawie. Ta opinia podróżniczki wywołała burzę, bowiem okazało się, że wśród jej obserwatorów jest wiele osób mających problem z akceptacją osób niebinarnych oraz o odmiennej orientacji seksualnej.

Reklama

Martyna postanowiła więc przytoczyć historię opowiedzianą w jednym z odcinków jej programu "Kobieta na krańcu świata". Mówi ona o mieszkańcach wysp Samoa, którzy mają bardzo otwarte podejście do tematu płci:

FA’AFAFINE oznacza mężczyznę, który „żyje jak kobieta”. FA’AFATAMA to kobieta, która „żyje jak mężczyzna”.
Nie są to, jak mogliby sądzić niektórzy, geje, lesbijki czy osoby transseksualne w naszym rozumieniu. To styl życia. I część kultury SAMOA (archipelag w Oceanii).

Dzieci do 5. roku życia są tu traktowane, ubierane, a nawet strzyżone tak samo, bez rozróżnienia na chłopców czy dziewczynki. Miejscowi wierzą bowiem, że dopiero w tym wieku ujawnia się prawdziwa płeć dziecka. Rodzina wnikliwie obserwuje co maluch lubi robić, jak spędza czas. I pozwalają mu podążać drogą męską lub kobiecą.

Na Samoa takie osoby są oficjalnie zatrudniane na wysokich stanowiskach, społeczność ich docenia. Fa’afafine przychodzą do pracy w butach na wysokich obcasach i kobiecych ubraniach i nikogo to nie zaskakuje!

Nigdy nie zapomnę mojego spotkania z cudownym VAITOA TOELUPE (na zdjęciu) i wywiadu, który przeprowadziłam z premierem Samoa TUILA’EPA MALIELEGAOI.
- Przecież to bardzo proste. Jeśli jakiś polityk upiera się przy wykluczaniu ludzi, to muszę go uznać za idiotę. Wierzę jednak, że większość z głoszących takie poglądy robi to po prostu z niewiedzy - powiedział.

WSPANIAŁA LEKCJA TOLERANCJI🙏🏻
Pamiętacie ten odcinek programu KOBIETA NA KRAŃCU ŚWIATA? (możecie obejrzeć na PLAYERZE sezon 3, odc. 2)
Polecam w tych dziwnych czasach!











Wielu fanów podziękowało Martynie za ten wpis. Oczywiście znaleźli się jednak i tacy, którym nie spodobało się przesłanie posta:

Płeć ma się jedną albo drugą nie można jej sobie dowolnie wybierać,urodziłem się chłopcem a teraz będę dziewczynką a jak mi się znudzi to znów będę chłopcem.

Tak jak uwielbiam Twoje wpisy i prace tego nie akceptuje oraz wpisu o LGBT. Jestem na nie!

Jaka nagla zmiana klimatu: od wspierania lgbt i propagowania klamstw na Pani profilu dotyczacych ostatniej manifestacji przenosimy sie na wyspy Samoa....

Wygląda na to, że zarówno przed Martyną Wojciechowską, jak i przed całym polskim społeczeństwem jeszcze wiele pracy, zanim osiągniemy taki stopień tolerancji i zrozumienia tematu, jak mieszkańcy Samoa.