p
Pośpiech jest potrzebny tylko przy łapaniu pcheł. Przekonał się o tym pewien pilot rosyjskiego MiG-a. Tak się śpieszył do lotu, że schował podwozie... jeszcze na pasie startowym. Maszyna miała za małą prędkość, by wznieść się w powietrze i samolot zaczął trzeć spodem o beton. Na szczęście rosyjska technologia jest wytrzymała i samolot w płomieniach nie stanął. Ciekawe tylko, co pilot usłyszał od dowódcy...
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama