Dziennikarze ze szwedzkiej telewizji NormelTV przygotowali ten eksperyment po zdarzeniu, do jakiego doszło w sztokholmskim metrze. Kobieta z dwójką dzieci została brutalnie zaatakowana przez kieszonkowca, któremu pokrzyżowała szyki. Kiedy Szwedka zaalarmowała przechodnia, że idący za nim mężczyzna próbuje go okraść, rozwścieczony złodziej skierował swoją agresję w jej stronę. Niestety nikt nie stanął w obronie zaatakowanej kobiety, mimo iż było z nią dwoje dzieci.

W eksperymencie powtórzono tę sytuację. Jeden z dziennikarzy wcielił się w rolę napastnika, a umieszczone w metrze kamery, miały rejestrować reakcje przechodniów. Wiele osób zupełnie nie reagowało na agresywne zachowanie mężczyzny. Znaleźli się jednak tacy, w tym jedna kobieta, którzy stanęli po stronie ofiary. Najbardziej zdecydowaną reakcją wykazał się Polak, który bez namysłu rzucił się na napastnika i kazał mu przeprosić atakowaną kobietę.

Oto cały zapis eksperymentu: