Od kiedy Jarosław Kuźniar nieroztropnie pochwalił się, że podróżując ma w zwyczaju kupować sprzęty dla dziecka, by później używane zwrócić do sklepu, dla internautów stał się synonimem cwaniactwa, skąpstwa i obciachu.

Reklama

>>>Czytaj więcej: Olejnik dołączyła do akcji "sekrety Kuźniara". Dziennikarka drwi z kolegi ze stacji