Tomasz Kammel nadal nie ma interesujących propozycji pracy w telewizji, ale nie siedzi bezczynnie, czekając na cud. Zdaje sobie sprawę, że w swoim zawodzie jest - przynajmniej czasowo - spalony, więc ima się różnych innych zajęć. Jakich?
Tomasz ze spokojem i dystansem znosi wszelkie niedogodności związane z aferą Kammelgate. i w swojej niewesołej sytuacji postanowił zostać… kabareciarzem. Jego pierwsze autorskie show będzie można obejrzeć .
Menedżer przybytku jest bardzo podekscytowany perspektywą pracy z Kammelem: ". Wróżymy mu sukces”.
Jak widać, - przed Tomaszem nowe wyzwania, nowe perspektywy, nowe sukcesy...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl