Chodzą plotki, że na decyzję Victorii o usunięciu wkładek wpłynęła naczelna "Vogue’a" Anna Wintour. Ponoć Posh chciała
znaleźć się na okładce tego prestiżowego magazynu, jednak usłyszała, że warunkiem jest pozbycie się sztucznych piersi. Pani Beckhamowa postąpiła zgodnie z zaleceniem Anny, jednak na
okładkę nie trafiła.
Na osłodę oszukaną Victorię zaproszono do prawie tak samo ekskluzywnego "Elle". Niestety, po naturalności nie ma tu śladu! Jeżeli Posh tak wygląda po wyjęciu wkładek, to
wcale nie dziwimy się, że Wintour jej nie chciała!
Wewnątrz numeru Vic opowiada o sobie i swoich problemach: „Mam bardzo dużo kompleksów. Może to dlatego ludzie odbierają mnie jako osobę szalenie poważną. Nie znoszę pojawiania się
na czerwonym dywanie. Wchodzę i jedyne, o czym myślę, to żeby zmyć się stamtąd jak najszybciej”. No cóż, z takim silikonem na klatce piersiowej też nie czulibyśmy się komfortowo
we własne skórze…