Na pierwszy rzut oka jest pełna życia i radości. Nie kojarzy się z typową kobietą po przejściach. Kto by pomyślał, że Jolanta Fraszyńska odwiedza psychoterapeutę i z nim prostuje kręte ścieżki swojego życia? A jednak. W wywiadzie dla "Gali opowiedziała o tym ze szczegółami.
Fraszyńska wspomina swoje dzieciństwo bez ojca, całe lata zmagań z wewnętrznymi problemami, które okupiła depresją i załamaniem. Nie ukrywa, że jej związki miały taki, a nie inny przebieg z powodu braku ojcowskiej opieki.
„Poszukiwałam siebie w kontaktach z mężczyznami po omacku, ponieważ brakowało mi punktu odniesienia” - wyznała odważnie. Nieudane małżeństwo z Robertem Gonerą i związek ze zmagającym się z chorobą alkoholową Grzegorzem Kuczeriszką to także dowody jej słabości. Całe szczęście jej ukochany już nie sięga po kieliszek.
Z dołka wychodziła przy pomocy psychoterapeuty. Dziś może powiedzieć, że jest o wiele lepiej. "A nie widać? Zdecydowanie tak. Trzy razy tak" - kończy wywiad.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|